fot. Irek Pindral

Lech Poznań w Lotto Ekstraklasie ostatni raz wygrał niemal miesiąc temu. W sobotę stanie przed szansą zakończenia tej niezbyt chlubnej passy. Na INEA Stadionie zmierzy się z tegorocznym beniaminkiem Wisłą Płock. Początek spotkania o godzinie 20.30.

Po ostatniej reprezentacyjnej przerwie na początku października Kolejorz rozegrał trzy mecze i żadnego z nich nie potrafił wygrać. W Lotto Ekstraklasie podzielił się punktami z Wisłą Kraków i przegrał z Legią Warszawa, a w Pucharze Polski powtórzył z Białą Gwiazdą wynik z ligi. Ostatni raz zwyciężył prawie równo miesiąc temu, 29 września w Łęcznej z Górnikiem 2:1.

Lechici po piątkowych meczach spadli na 10. miejsce w tabeli, jeśli w sobotę nie wygrają mogą obsunąć się jeszcze niżej. Różnica między nimi a przedostatnią w tabeli Wisłą Kraków to zaledwie dwa punkty.


Wisła Płock to tegoroczny beniaminek Lotto Ekstraklasy. W tabeli jest sąsiadem Kolejorza, zajmuje 11. miejsce z dorobkiem piętnastu punktów (jeden mniej od Lecha). Płocczanie byli zdecydowanie wyżej, jednak ostatnio mają passę czterech meczów bez zwycięstwa (bezbramkowy remis z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, a następnie trzy porażki z rzędu – 2:3 z Wisłą Kraków, 0:1 z Cracovią i 1:2 z Górnikiem Łęczna). Kibice Lecha nie mieliby na pewno nic przeciwko temu, by ta seria trwała dalej.


W Wiśle sporo się działo w letnim okienku transferowym. Do zespołu trafiło kilku znanych ligowców m.in. obrońcy Chorwat Tomislav Bożić (Górnik Łęczna) i Kamil Sylwestrzak (Korona Kielce), pomocnicy Dominik Furman (Hellas Werona), doskonale znany w Poznaniu Białorusin Sergiej Kriwiec (FC Metz) czy Ivica Vrdoljak (Legia Warszawa). Płocczanie sprowadzili także jeszcze dwóch obcokrajowców – Gruzina Giorgi Merebaszwilego (Levadiakos) i Ukraińca Witalija Hemehę (Howerła Użhorod).

Wsród poważniejszych osłabień przed sezonem można wymienić Fabiana Hiszpańskiego, Jakuba Bąka, Wojciecha Łuczaka czy Mikołaja Lebedyńskiego.


Ostatni raz oba zespoły na Bułgarskiej spotkały się ponad dziesięć lat temu. 30 lipca 2006 roku w pierwszej kolejce Orange Ekstraklasy sezonu 2006/07 Lech wygrał z Wisłą 3:2. Gospodarze przegrywali już dwoma golami po trafieniach Pawła Sobczaka i Żarko Belady, w dodatku w 50. minucie Jacek Dembiński nie wykorzystał rzutu karnego. Kolejorz jednak udanie finiszował i w końcowych siedemnastu minutach zdobył trzy bramki autorstwa Marcina Wasilewskiego, Piotra Reissa i Marcina Zająca.


Przed sobotnim meczem przybyło nieco zmartwień trenerowi Nenadowi Bjelicy. Do kontuzjowanego Nickiego Bille Nielsena dołączył jego rodak Lasse Nielsen. Z kolei trzy mecze zawieszenia za niesportowe zachowanie w Warszawie otrzymał Jasmin Burić.

W zespole Wisły nadal niezdolni do gry są Vrdolak i Damian Piotrowski.


przypuszczalne składy

Lech: Matus Putnocky – Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Jan Bednarek, Tamas Kadar – Abdul Aziz Tetteh, Maciej Gajos – Maciej Makuszewski, Darko Jevtić, Szymon Pawłowski – Marcin Robak

nieobecni: Nicki Bille Nielsen i Lasse Nielsen (kontuzje), Jasmin Burić (pauza za czerwoną kartkę)

Wisła: Seweryn Kiełpin – PatrykStępiński, Przemysław Szymiński, Tomislav Bożić, Kamil Sylwestrzak – Dominik Fuman, Maksymilian Rogalski – Piotr Wlazło, Sergiej Kriwiec, Giorgi Merebaszwili – Jose Kante

nieobecni: Ivica Vrdoljak i Damian Piotrowski (kontuzje)


Początek meczu w sobotę 29 października o godzinie 20.30. Bezpośrednia transmisja w Canal+ Sport.


Zobacz także konferencję prasową z udziałem trenera Nenada Bjelicy i pomocnika Lecha Poznań Macieja Gajosa:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz