Bartłomiej Tomaszewski - fot. Biofarm Basket Junior Poznań

Niedawno informowaliśmy o przenosinach Biofarmu Basket z Suchego Lasu do Poznania i starcie drużyny w I lidze. Zadaliśmy kilka pytań na ten temat Bartłomiejowi Tomaszewskiemu, menedżerowi zespołu.

Dla wielu kibiców informacja o zmianach była bardzo niespodziewana. Kiedy klub podjął decyzję o starcie w I lidze i co było jej powodem?

Bartłomiej Tomaszewski (menedżer Biofarm Basket Poznań): Pierwsze myśli pojawiły się po udanych rozgrywkach młodzieżowych w mistrzostwach Polski, w których zdobyliśmy brązowy medal w U20 oraz srebro w U18. Tych chłopaków wychowujemy i szkolimy od kilku lat. Osiągnęli oni już wysoki poziom sportowy i stwierdziliśmy, że II liga i Basket Suchy Las to będzie dla nich za mało. Dbając o ich dalszy koszykarski rozwój nie mogliśmy pozwolić na ich dalszą grę w II lidze, a i oni sami otrzymali wiele ofert z klubów I ligi jak i ekstraklasy. Postanowiliśmy powalczyć o dziką kartę, finanse, wsparcie miasta, sponsorów oraz przede wszystkim o to, aby nie stracić szansy, która w przypadku odejścia najlepszych chłopców z roczników 94 i 95, nie powtórzyłaby się przez najbliższe kilka lat.

Dlaczego drużyna została przeniesiona z Suchego Lasu do Poznania?

Hala w Suchym Lesie nie spełnia dość rygorystycznych wymogów licencyjnych Polskiego Związku Koszykówki pod względem liczby miejsc stałych na widowni oraz nawierzchni. Jednak Suchy Las absolutnie nie pozostanie bez koszykówki. Będzie tam występował w III lidze silny zespół juniorów i juniorów starszych. Pozostaje również przede wszystkim bardzo silna i liczna grupa stu minikoszykarzy i minikoszykarek. W ciągu trzech lat naszej obecności w Suchym Lesie stworzyliśmy modę na koszykówkę wśród najmłodszych. To również uważamy za duży sukces naszego projektu. Suchy Las jest naszym najsilniejszym, i jak wspomniałem, najliczniejszym ośrodkiem w naszym programie.

Jakie cele stawiane są przed drużyną w I lidze? Kontrakty podpisało już dwóch doświadczonych zawodników: Tomasz Smorawiński oraz Adam Metelski. Czy reszta składu będzie budowana wokół młodych, czy planowane jest sprowadzenie jeszcze 2-3 koszykarzy, którzy grali w I lidze?

Indywidualnie każdy z zawodników ma zanotować „krok do przodu”. Zespół ma grać młodzieżową, widowiskową, i nowoczesną koszykówkę. Będziemy realizować nasze cele szkolenia młodzieży, tyle że w wyższej klasie rozgrywkowej. Chcemy przyciągnąć na salę fanów koszykówki młodzieżowej. Chcemy także przywracać małymi kroczkami modę na kibicowanie koszykówce w stolicy Wielkopolski. Poznaniacy, co nie jest dla nas bez znaczenia, Adam Metelski i Tomek Smorawiński są jedynymi doświadczonymi zawodnikami w składzie i powinni świetnie wkomponować się w zespół. Mają pomóc reszcie w ich rozwoju.

Nie chcę powiedzieć przez to, że zespół nie ma wygrywać, ale z pewnością będziemy prosić o zrozumienie w przypadku porażki. Liczymy na walkę o jak najwyższe lokaty. Nie znamy jeszcze układu sił w I lidze. Wiemy, że jest kilka potęg (Legia, Krosno, Łańcut, Stargard Szczeciński), z którymi bardzo ciężko będzie nawiązać wyrównaną walkę, ale myślę, że stać nas na kilka niespodzianek. W II lidze ci sami chłopcy rozpoczęli rozgrywki od serii 10 porażek z rzędu, a ubiegły sezon skończyliśmy na 3. miejscu w lidze. Chcielibyśmy uniknąć scenariusza sprzed 3 lat. Stawiamy na młodzież. Może jeszcze dołączy do nas tylko jeden zawodnik doświadczony pod kosz.

Jakie są plany długofalowe? Czołówka I ligi, a może awans do Ekstraklasy?

Zbyt wcześnie mówić. Wszystko zależy od finansów, finansów, i jeszcze raz finansów. Uważam, że w ciągu 5 lat istnienia klubu i tak dokonaliśmy dużego, a przede wszystkim zdrowego kroku do przodu w rozwoju zarówno organizacyjnym jak i sportowym. Póki co cieszymy się z I ligi. Chcemy stworzyć w perspektywie 2-3 lat gotowy i zdrowy produkt. Dobrze rozwinięty oraz najlepszy klub młodzieżowy w Polsce. Klub, który przy niedużym doinwestowaniu, mógłby rywalizować w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Bartłomiej Tomaszewski: Chcemy przywrócić modę na kibicowanie koszykówce w Poznaniu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Basketfan
Gość

Oby wam sie udało. Poznaniacy na pewno będą tłumnie przychodzic na mecze dobrej druzyny koszykarskiej. Powodzenia w walce o PLK.

kwiatek
Gość

Szkoda, że miasto nie dążyło do powrotu Koszykówki do Poznania – mając Politechnikę – w I Lidze. No ale w „Polibudzie” muszą !!! grać tylko studenci – absurd – trochę dobrej woli władz uczelni i miasta, koszykówka mogłaby być już dawno odrodzona. To że spadli do II Ligi – nie ich wina – skoro w ubiegłym sezonie odeszło 4 podstawowych graczy, a w zamian… ??? nowi studenci. Polibuda może stracić na kibicach 🙁

baskecior
Gość

„Wychowujemy” ??? Bardzo ładne niedopowiedzenie. Może Pan menedżer pochwali się wychowankami klubu, występującymi w pierwszym, albo drugim zespole. Trzymam kciuki za Wasz projekt, ale zacznijcie nazywać rzeczy po imieniu. Podkradacie najbardziej uzdolnionych zawodników z całej Wielkopolski, w bardzo nie etyczny sposób. „Wychowujecie” – szkolicie, szlifujecie najbardziej utalentowanych koszykarsko wielkopolan, absolutnie zaniedbując ich edukację szkolną.

Basketfan
Gość

Trochę ostry twój komentarz. Klub na fejsie zawsze wspomina, skąd się ci koszykarze wywodzą i kto był ich pierwszym trenerem. Nigdy tego nie ukrywają. Oczywiscie, ze ich wychowuja. Nawet jesli sa podkradani od innych. 16-letni koszykarz nie jest jeszcze uksztalotwany. Ma dopiero baze, ktora trzeba rozwinac.

FAN
Gość
Nie wiem skad informacje o zaniedbywaniu szkoly. Gralem tam i nigdy nie bylo takich sytuacji, wszystko zalezy od zawodnika jak nie potrafi polaczyc 2 rzeczy to jego problem. Trenerzy zawsze naciskali na nauke i za zle stopnie byly wyciagane konsekwencje 😉 Co do wychowankow, jak wiadomo mlodzierzowa koszykowka nie konczy sie na gimnazjum tylko trwa do 20 roku zycia. W wielu zespolach po gimnazjum zawodnicy nie mieli by gdzie grac i mysle ze to nie jest podkradanie skoro zawodnik sam chce zmienic druzyne 😉 I przypominam ze o stu procentowych wychowankow to chyba slabo bo klub istnieje 5 lat wiec… Czytaj więcej »
baskecior
Gość

Jeżeli tam grałeś i piszesz „młodzierzowa” to tylko potwierdza mój wpis. Nie chcę hejtować bo nie o to mi chodzi. Nie lubię hipokryzji i wciskania ludziom PR-owej ciemnoty.

FAN
Gość

Sapy o nic 😉

Antoni
Gość

Problemem poznańskiego sportu są , całe tabuny urzędasów oraz to że obecne władze w dalszym ciągu ciągną hasełko , poprzedników-urzędników ( generalnie to te same persony , które wiedze o sporcie czerpią całymi garściami głównie z suto zastawionych szwedzkich stołów ) POZNAŃ STAWIA NA SPORT !
Prawda jest brutalna , po za Bułgarską cała reszta poznańskiego sportu to głęboka prowincja ( przepraszam prowincję gdyż tam w temacie sport dzieje się coraz lepiej i Europejsko) .

wpDiscuz