Trener Mariusz Rumak - fot. screen z LechTV
Trener Mariusz Rumak - fot. screen z LechTV
Trener Mariusz Rumak – fot. screen z LechTV

Wypowiedzi trenerów Mariusza Rumaka i Igora Prinsa na konferencji prasowej po meczu Lech Poznań – Nõmme Kalju:

Igor Prins (trener Nõmme Kalju): Chciałbym pogratulować zespołowi Lecha, wynik jest taki, jak chcieliście. Życzę dotarcia do mety.

Wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie burza i widzieliśmy jak to wyglądało. Dużo graliśmy bez piłki. Bardzo przykra dla moich zawodników była strata drugiej bramki.

Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu, ale nie było możliwości, żeby zmienić wynik. Wpuściliśmy wysokiego napastnika, ale nic to nie zmieniło.

Mariusz Rumak (trener Lecha Poznań): Tak naprawdę kto nie widział meczu na wyjeździe, to mogę powiedzieć, że ten był bardzo podobny. Różnica była taka, że teraz Lech zaczął strzelać bramki i wygraliśmy, a przeciwnik, tak jak w Estonii, nie miał sytuacji, bo tam gola strzeliliśmy sobie sami. Dobra organizacja stałych fragmentów gry, takie akcje jak Kędziory dużo ostatnio ćwiczyliśmy.

2:0 to niebezpieczny wynik, dlatego mówiłem piłkarzom, żeby szukali trzeciej bramki. Dość długo nie padała stąd wkradła się pewna nerwowość.

Patrzymy z nadzieją w przyszłość, na Górnika jedziemy po trzy punkty.

Mogliśmy wygrać wyżej, mieliśmy dużo kontrataków, ale za dużo było nerwowości, przeciwnik później zmienił też styl gry, z przodu zostawało trzech zawodników.

Atmosfera w szatni jest bardzo dobra, zresztą widać, że musiałem zmienić koszulę na koszulkę polo, tamta nie nadawała się już do noszenia. Takie mecze budują, w ostatnich dwóch zdobyliśmy siedem bramek, nie straciliśmy żadnej.

Teodorczyk wszedł w końcówce, żebyśmy trzymali piłkę wyżej, wpuściłem go z myślą o utrzymaniu wyniku i uzyskaniu awansu.

Do wyników podchodzimy pokornie, z czasem przychodzi pewność siebie, nie będziemy wygrywać wszystkiego, chociaż na pewno piłkarze by chcieli.

Pod względem obciążenia psychicznego to mój numer 1, odkąd prowadzę Lecha. Ciekawe, jakie tętno miałem w końcówce meczu przy wyniku 2:0. Na pewno bardzo wysokie. Długo po końcowym gwizdku sędziego się uspokajałem.

Mam wielkie szczęście, że prowadzę zespół Lecha Poznań.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz