fot. M. Michałowski
fot. M. Michałowski
fot. M. Michałowski

Lech Poznań odrobił straty z pierwszego meczu, wygrał z Nõmme Kalju 3:0 i awansował do III rundy Ligi Europy. Dwie bramki padły w pierwszej połowie, a zdobyli je Tomasz Kędziora i Kasper Hämäläinen. Gości z Estonii dobił w doliczonym czasie gry Dawid Kownacki.

Poznaniacy po porażce w Estonii musieli strzelić przynajmniej dwa gole, by uniknąć wyeliminowania na tak wczesnym etapie rywalizacji w Lidze Europy. Trener Mariusz Rumak wystawił najsilniejszy skład jakim dysponuje, w porównaniu do meczu w Tallinie dokonując dwóch zmian. Za kontuzjowanego Karola Linettego zagrał Vojo Ubiparip, z kolei słabo spisującego się Macieja Wilusza zastąpił Marcin Kamiński.

Od samego początku lechici po prostu rzucili się na Estończyków chcąc jak najszybciej strzelić gola. W drugiej minucie Ubiparip strzelał z dystansu, ale Vitali Teleš z problemami wybił piłkę na rzut rożny. Jeszcze lepszą okazję poznaniacy mieli pięć minut później kiedy po dośrodkowaniu z kornera Gergö Lovrencsicsa główkował Tomasz Kędziora, lecz minimalnie chybił. Po chwili po dograniu Szymona Pawłowskiego spudłował Ubiparip.

Lechici nadal przeważali, jednak ich akcje nie kończyły się strzałami, zbyt długo rozgrywali i brakowało ostatniego podania. Dopiero po pół godzinie gry ponownie zaczęli być groźniejsi.

W 33. minucie Lovrencsics ponownie dośrodkowywał z rzutu rożnego, ale tym razem Kędziora już nie zmarnował okazji i główką zdobył upragnione prowadzenie. Piłkarze Lecha poszli za ciosem. Najpierw jeszcze Kamiński nieznacznie przestrzelił główkując ponad bramką, lecz w 43. minucie zawodnicy i kibice mogli się cieszyć z kolejnego gola. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Ubiparip, Teleš odbił piłkę, jednak prosto pod nogi nadbiegającego Kaspra Hämäläinena, który wślizgiem wbił futbolówkę do siatki.

Poznaniacy do przerwy prowadzili dwoma golami praktycznie nie schodząc z połowy przeciwnika. Estończycy przestraszyli się swojej szansy albo po prostu są słabą drużyną, a wynik pierwszego meczu to szczęście Kalju i nieporadność poznańskiej drużyny.

W drugiej połowie lechici już nie grali tak ofensywnie uspokojeni dobrym wynikiem. Chociaż mieli dobre okazje, ale zarówno Pawłowski, jak i Ubiparip strzelali obok bramki. Goście odpowiedzieli szybką akcją i uderzeniem sprzed pola karnego Felipe Nunesa, lecz piłka minęła słupek bramki Jasmina Buricia.

Poznaniacy momentami oddawali inicjatywę i grali dość ryzykownie, przecież jedna bramka dla Kalju eliminowała ich z Ligi Europy. Dopiero w końcówce nieco się przebudzili, a Muhamed Keita mógł mieć „wejście smoka”, kiedy tuż po wejściu przeprowadził świetną akcję na skrzydle i podał w pole karne do Dawida Kownackiego, ten jednak będąc przed niemal pustą bramką trafił w nogi ofiarnie interweniującego Teleša.

Młody napastnik Lecha zrehabilitował się jednak w doliczonym czasie gry. Zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, ale piłkę udało się wybić na połowę Estończyków, bramkarz Kalju źle trafił w futbolówkę, co wykorzystał Keita podając na wolne pole do Kownackiego. Lechita popędził na bramkę, minął Teleša i spokojnie kopnął do siatki. Po chwili sędzia zakończył spotkanie i Kolejorz zasłużenie awansował do III rundy Ligi Europy.

Teraz rywalem Lecha będzie islandzki zespół Stjarnan Garðabær, który po pasjonującym pojedynku, dopiero po dogrywce pokonał szkocki Motherwell. Pierwszy mecz na wyjeździe odbędzie się w następny czwartek 31 lipca.

Lech Poznań – Nõmme Kalju 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Kędziora (33.-głową), 2:0 Hämäläinen (43.), 3:0 Kownacki (90+2.)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Łukasz Trałka, Darko Jevtić – Gergö Lovrencsics, Kasper Hämäläinen (68. Dawid Kownacki), Szymon Pawłowski (74. Muhamed Keita) – Vojo Ubiparip (85. Łukasz Teodorczyk)

Kalju: Vitali Teleš – Henrik Purg (46. Mikhel Ainsalu), Alo Barengrub, Jorge Rodrigues, Ken Kallaste – Reginald Alidor, Karl Mool – Robert Kirss (68. Juri Jevdokimov), Hidetoshi Wakui, Damiano Quintieri – Felipe Nunes (75. Jarmo Ahjupera)

Żółte kartki: Darko Jevtić

Widzów: 20263

Sędzia: Sebastian Coltescu (Rumunia).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz