Maciej Skorża - fot. Ireneusz Pindral

– Będziemy się przygotowywać do spotkania z Bazyleą nie na zasadzie „przygody”, ale chcemy awansować dalej – powiedział po zwycięstwie i awansie z FK Sarajewo trener Lecha Poznań Maciej Skorża.

Szkoleniowiec był zadowolony, że jego drużyna szybko strzeliła bramkę. Uniknęła niepotrzebnych nerwów, mogła spokojnie rozgrywać i kontrolować mecz. – Dobrze się dla nas zaczął ten mecz, szybko strzelona bramka wniosła sporo spokoju w nasze szeregi. Mogliśmy spokojnie rozgrywać piłkę, nie musieliśmy jakoś szaleńczo atakować. Nie oszukujmy się, nie graliśmy jakoś szczególnie agresywnie, wysoko pressingiem, spokojnie przyjmowaliśmy drużynę gości na własnej połowie. Myślę, że w dużej części kontrolowaliśmy mecz, nie przypominam sobie groźnej akcji gości, poza dwoma strzałami w pierwszej połowie z dystansu. Rzetelnie wykonaliśmy swoją pracę, utrzymaliśmy dobra dyscyplinę taktyczną i cieszymy się, że gramy w trzeciej rundzie.

Można było odnieść wrażenie, że Lech po zdobyciu bramki jakoś szczególnie nie starał się o kolejne. Trener Skorża nie zgodził się z tą tezą, wskazując, że Bośniacy byli skupieni głównie na obronie, przez co jego zespołowi było trudniej o ofensywne akcje i gole. – Oczywiście, że chcieliśmy strzelać bramki, ale Bośniacy się świetnie bronili, mieli dobry dzień jeśli chodzi o grę w defensywie. Stworzyliśmy kilka sytuacji, w pierwszej połowie niezły strzał Kaspra Hämäläinena, kilka takich wejść z bocznych sektorów boiska, zabrakło wykończenia, w drugiej też ten strzał Barry’ego Douglasa wybity z bramki. Swoje okazje mieliśmy, ale przeciwnik dosyć dobrze grał w defensywie. Nie chcieli przesunąć akcentu gry pod nasze pole karne, widać było, że skupili się na zabezpieczaniu tyłów. Dlatego nam było trudniej, ale więcej bramek nie potrzebowaliśmy.

Bohater spotkania, Barry Douglas, w końcówce zszedł z boiska. Wydawało się, że odniósł jakąś kontuzję. Opiekun poznańskiego zespołu przyznał, że Szkot narzekał na uraz, ale nie powinno to wpłynąć na jego dalsze występy w najbliższym czasie. – Barry ma swoje problemy zdrowotne, które się odzywają, szczególnie kiedy jest taki trudny mecz jak dzisiaj. Musiał się napracować w ofensywie i defensywie, ale mam nadzieje, że do soboty będzie z nim wszystko w porządku. Ma problem ze stawem biodrowym, ale mam nadzieję, że nasi fizjoterapeuci postawią go na nogi.

Skorża nie ukrywał, że Lech był zespołem lepszym i zachował dobrą dyscyplinę taktyczną. To trenera szczególnie cieszy, bo będzie bardzo potrzebne w kolejnych spotkaniach. – Wierzymy w to bardzo mocno, że z każdym meczem będziemy grali lepiej. Dwumecz z Sarajewem rozstrzygnęliśmy tym, że tworzyliśmy lepszą drużynę jako całość. To, jak zagraliśmy jeśli chodzi o dyscyplinę taktyczną, zarówno w Sarajewie jak i tutaj, pokazuje, że jesteśmy coraz dojrzalszą drużyną. To będzie nam potrzebne w konfrontacji z Bazyleą. Przed nami mecze z drużynami teoretycznie silniejszymi na papierze. Dlatego organizacja gry to będzie dla nas coś bardzo istotnego.

Czy szkoleniowiec jest rozczarowany, że w losowaniu Kolejorz trafił na teoretycznie najsilniejszego rywala? – Na wybór przeciwnika nie mamy żadnego wpływu, Sarajewo było jedną z mocniejszych drużyn, które mogliśmy wylosować, podobnie teraz Bazylea. Widocznie los tak chce, ja wierze w to, że jesteśmy w stanie awansować dalej. Najpierw oczywiście mecz z Lechią Gdańsk, ale potem będziemy się przygotowywać do spotkania z Bazyleą. I nie na zasadzie „przygody”, ale chcemy awansować dalej.

W dwumeczu właściwie nie zaistniał Karol Linetty. W Sarajewie opuścił boisko po kilku minutach z kontuzją, w rewanżu nie zagrał. Jak bardzo drużynie brakowało tego piłkarza? I czy wystąpi z Basel? – Brak Karola był widoczny. To dla nas taki dodatkowy napęd, który w odpowiednim momencie napędza nasze akcje ofensywne. Trudno powiedzieć czy będzie mógł wystąpić za tydzień, na dzień dzisiejszy z nami nie trenuje, nie ma zgody lekarza. Jutro ma badania kontrolne, zobaczymy jak ten mięsień wygląda. Wszyscy wiemy jaka to dla nas siła i jakość drugiej linii, kiedy mamy go na boisku. Zrobimy wszystko by do meczu z Bazyleą postawić go na nogi.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz