Chaos Poznań - Wataha Zielona Góra / fot. Agnieszka Kostecka

Piękna jesienna pogoda oraz świetnie przygotowane boisko na poznańskim Golęcinie nie pomogło Chaosowi udanie zainaugurować rozgrywek II Ligi. Poznańscy rugbyści musieli uznać wyższość zielonogórskich Dzików 19:48 (7:19).

Pierwsze minuty meczu pokazały, że spotkanie będzie bardzo zacięte, a drużyny skupią się głównie na prowadzenie gry w obrębie formacji młyna. Lepiej mecz zaczęli zawodnicy z Zielonej Góry, którzy już w 5 minucie objęli prowadzenie po indywidualnej akcji i przyłożeniu Patryka Dzioka.

Strata punktów podziałała mobilizująco na Chaosiaków, którzy w 12. minucie wyszli na prowadzenie po przyłożeniu Piotra Kaszkowiaka i udanym podwyższeniu Jakuba Frąszczaka. Wydawało się, że poznańska piętnastka opanowała sytuację. Jednak goście z Zielonej Góry w pierwszej połowie dwukrotnie przedarli się na pole punktowe gospodarzy i dzięki udanym podwyższeniom Dariusza Krause schodzili na przerwę prowadząc 19:7.

W przerwie w poznańskim obozie padło wiele gorzkich słów i uwag taktycznych, które miały pomóc odwrócić losy spotkania. Niestety pierwsi punkty już w pierwszej minucie drugiej połowy zdobyli goście po udanym kopie z rzutu karnego. Odpowiedź Chaosu była piorunująca i już minutę później Piotr Kaszkowiak po raz drugi zdobył przyłożenie, niestety próba podwyższenia nie powiodła się, ponieważ Jakub Frąszczak trafił w słupek.

Zdobyte punkty pozwoliły uwierzyć, że odwrócenie losów meczu jest jeszcze możliwe, a wiarę tę umocniła jeszcze akcja Kuby Frąszczaka, który w 55. minucie zdobył 7 punktów po przyłożeniu i udanym podwyższeniu. Tylko trzypunktowa strata dawała nadzieję, że wyjście na prowadzenie jest dla rozpędzonych Chaosiaków tylko kwestią czasu.

Niestety wtedy wydarzyło się coś, czego żaden z zasiadających na trybunach kibiców nie potrafił zrozumieć. Coś sprawiło, że rozpędzona poznańska piętnastka pozwoliła zaledwie w ciągu 12 minut zdobyć Dzikom 21 punktów. Spowodowało to, że Wataha zakończyła spotkanie zwycięstwem 48:19, co sądząc po przebiegu spotkania jest wynikiem trochę za wysokim.

Przed Chaosiakami teraz ciężki miesiąc, gdyż w ciągu trzech tygodni mają do rozegrania jeszcze trzy mecze. Za tydzień czekają kibiców pierwsze od 13 lat derby Poznania, ponieważ Chaos zmierzy się na wyjeździe z doświadczoną drużyną Posnanii.

Chaos Poznań – Wataha Zielona Góra 19:48 (7:19)

Punkty Chaos: Piotr Kaszkowiak 10 (2P), Jakub Frąszczak 9 (P, 2 Pd)

Punkty Wataha: Krystian Goluda 18 (P, 5 Pd, K) Paweł Prokopowicz 10 (2P), Patryk Dziok (2P), Mateusz Lentowczyk 5 (P).

Chaos Poznań: Zbigniew Nowak, Krzysztof Peda (31. Jacek Biskupski), Martin Kubaś, Łukasz Wodziński (27. Przemysław Morawski), Dawid Woźniak (27. Przemysław Przybyła), Łukasz Wiśniewski (27. Michał Piotrowicz, 70` Łukasz Wiśniewski), Piotr Waliszewski (61. Mateusz Kaczmarek), Jacek Mielcarek (27. Łukasz Mądry, 50. Jacek Mielcarek), Przemysław Połczyński, Jakub Frąszczak, Mateusz Sawicki, Piotr Kaszkowiak (75. Grzegorz Perz), Wojciech Cieślewicz, Adam Tuliszka (41. Bartosz Kasiński), Rafał Słomiński.

Zawodnicy rezerwowi: Przemysław Przybyła, Przemysław Morawski, Jacek Biskupski, Łukasz Mądry, Michał Piotrowicz, Mateusz Kaczmarek, Bartosz Kasiński, Grzegorz Perz.

Wataha Zielona Góra: Paweł Prokopowicz, Wojciech Szeliga, Marcin Kopczyński, Grzegorz Kaźmierczak, Łukasz Smejlik, Oskar Piotrowski, Mateusz Lentowczyk, Bartłomiej Wierciński, Dariusz Krause, Oskar Dziok, Patryk Dziok, Krystian Goluda, Przemysłąw Stawnik, Krzysztof Śledź.

Zawodnicy rezerwowi: Kamil Macur.

Sędzia: Michał Rogowski.

źródło: Chaos Poznań

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz