Bywają takie mecze, w których prowadzi się grę, jednak punkty zabiera przeciwnik. Doświadczyły tego zawodniczki KS AP Poznań.

Pierwsze kilkanaście minut meczu, to bardzo wyrównany pojedynek. Co się stało w końcówce pierwszej części meczu, to tylko wiedzą panie z AP. Do przerwy przyjezdne prowadzą jedną bramką.

Po przerwie, do 47. minuty powtórka z pierwszej części. Mecz wyrównany. W 56. minucie przyjezdne prowadzą ośmioma bramkami. Dlaczego? Tego nie wie nikt. Gospodynie, było widać, słychać i czuć, myślały o jednym – kiedy syrena końcowa? 

No cóż, widać nad czym panie z AP muszą popracować przed kolejnym sezonem. Zapewne warto wybrać się na strzelnicę i skupić nad precyzją trafiania w światło bramki przeciwniczek. To kolejny mecz, w którym ilość rzutów na bramkę przeciwniczek, nijak ma się ze skutecznością. Obiektywnie mówiąc postawa bramkarki Lidera Świebodzin zasługuje na uznanie.

KS AP Poznań – Lider Świebodzin 25:34(15:16)

AP: Pawlak, Piskała,Przebierała – Chełminiak 8, Szajek 6,Racka 3, Błaszczak 3, Siemko 3, Ławniczak 1, Janiak 1, Szot, Werkowska, Pawlak, Lonka, Sawicz, Białek, Wrotniewska.

Trenerka Amelia Chmielewska

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments