Radosław Majewski strzela gola w meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk / fot. Irek Pindral

Lech Poznań pokonał u siebie Lechię Gdańsk 1:0 w hicie 24. kolejki Lotto Ekstraklasy. Jedyną bramkę zdobył Radosław Majewski. Meczowi towarzyszyło sporo emocji, nie tylko sportowych, goście kończyli mecz w dziewiątkę, a trener Nenad Bjelica został odesłany na trybuny.

Szkoleniowiec poznaniaków zaskoczył składem na niedzielne spotkanie. Na ławce rezerwowych usiedli Lasse Nielsen, Maciej Gajos, Darko Jevtić i Dawid Kownacki. Szansę od pierwszej minuty dostali m.in. Maciej Wilusz, Abdul Aziz Tetteh czy Marcin Robak.

Początek w wykonaniu obu zespołów był nieco chaotyczny. Pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Po rzucie wolnym w polu karnym główkował Jan Bednarek, ale jego strzał został zablokowany. Dużo lepszą okazję miał w 15. minucie Szymon Pawłowski, któremu znakomicie dogrywał Marcin Robak. Pomocnik przegrał jednak pojedynek sam na sam z Dusanem Kuciakiem.

Gdańszczanie z czasem zaczęli także stwarzać zagrożenie pod bramką Matusa Putnockiego, ale dobrze spisywała się defensywa Lecha, która skutecznie zażegnywała niebezpieczeństwo. Do przerwy bramki nie padły, ale po gwizdku sędziego Szymona Marciniaka na przerwę doszło do sporego zamieszania.

Trener Kolejorza ruszył na boisko mając spore pretensje do Sławomira Peszki. Chodziło o sytuację sprzed chwili, gdy pomocnik Lechii oddawał piłkę poznaniakom, po wcześniejszym przerwaniu gry przez sędziego, gdy na boisku leżał jeden z piłkarzy gości. Peszko mocno kopnął w kierunku bramki Putnockiego, tak jakby chciał strzelić gola.

Chorwatowi nie spodobało się to zachowanie i doszło do małej przepychanki między piłkarzami i sztabami szkoleniowymi obu drużyn. W jej efekcie na trybuny od początku drugiej połowy został odesłany Bjelica, a czterech piłkarzy otrzymało żółte kartki.

Po przerwie lechici dalej atakowali. W 50. minucie Maciej Makuszewski zagrał na wolne pole do Łukasza Trałki, ale ponownie lepszy w sytuacji sam na sam był Kuciak. Niemal kwadrans później gospodarze zdobyli bramkę, ale dobijający strzał Robaka Majewski znajdował się na pozycji spalonej.

W 70. minucie wątpliwości już jednak nie było. Makuszewski zagrał na skrzydło do Trałki, ten płasko podał w pole karne do Robaka, który wystawił ją jak na tacy Majewskiemu. Pomocnik nie pomylił się i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Strata bramki podziałała na przyjezdnych deprymująco. Zamiast myśleć o odrabianiu strat skupili się na wyładowywaniu złości na lechitach. W 75. minucie Grzegorz Kuświk po brutalnym ataku na Bednarku zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Jeszcze większą głupotą popisał się po chwili Peszko, który uderzył łokciem Tomasza Kędziorę i dostał bezpośrednią czerwoną kartkę. To nie spodobało się rezerwowemu bramkarzowi Lechii Vanji Milinkoviciowi-Saviciowi, który za kwestionowanie decyzji sędziego także został odesłany do szatni.

Gdańszczanie kiedy już się nieco uspokoili, mimo gry w podwójnym osłabieniu, nadal byli groźni i lechici musieli do końca meczu uważać, by nie stracić cennego prowadzenia. Sami także mieli jeszcze kilka okazji na jego podwyższenie, lecz niezbyt dobrze rozwiązywali te sytuacje w polu karnym przeciwnika.

Ostatecznie gospodarze skromnie, ale zasłużenie, wygrali z liderem Lotto Ekstraklasy i zbliżyli się do niego na dwa punkty. Kolejny mecz Lech zagra w najbliższy piątek w Gdyni z Arką i będzie musiał sobie radzić tam bez pauzujących za żółte kartki Kędziory i Bednarka, a także… trenera Bjelicy.

Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Majewski (70.)

Lech: Matus Putnocky – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Volodymyr Kostevych – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Maciej Makuszewski, Radosław Majewski (71. Darko Jevtić), Szymon Pawłowski (75. Maciej Gajos) – Marcin Robak (81. Dawid Kownacki)

Lechia: Dusan Kuciak – Grzegorz Wojtkowiak (82. Lukas Haraslin), Rafał Janicki, Joao Nunes, Jakub Wawrzyniak – Ariel Borysiuk (83. Simeon Sławczew) – Gino van Kessel (66. Flavio Paixao), Milos Krasić, Rafał Wolski, Sławomir Peszko – Grzegorz Kuświk

Czerwone kartki: Grzegorz Kuświk (75. – za dwie żółte kartki), Sławomir Peszko (77. – za niesportowe zachowanie), Vanja Milinković-Savić (78. – za niesportowe zachowanie, na ławce rezerwowych)

W 46. minucie trener Nenad Bjelica został odesłany na trybuny.

Żółte kartki: Tomasz Kędziora, Lasse Nielsen (na ławce rezerwowych), Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka, Jan Bednarek – Sławomir Peszko, Vanja Milinković-Savić (na ławce rezerwowych), Dusan Kuciak, Rafał Wolski, Grzegorz Kuświk, Rafał Janicki

Widzów: 31 281

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz