Warta Poznań / fot. Jan Piechota

Podopieczni Tomasza Bekasa dokonali czegoś niemożliwego. Po rzucie karnym w końcówce spotkania Zieloni wygrali 1:0 i awansowali tym samym do II ligi!

Pierwsze minuty opiewały w groźne akcje obu drużyn. Jednak z czasem coraz wyraźniej przeważali gospodarze. Zarówno w ataku pozycyjnym, jak i kontrataku. Co ciekawe najczęściej nacierał Michał Ciarkowski, który wrócił w meczu z Garbarnią do podstawowej jedenastki Zielonych. W trakcie batalii pojawili się ultrasi, którzy zza ogrodzenia uświetnili swoimi przyśpiewkami widowisko. Przez całą połowę lepsi byli Warciarze. Niemniej na niewiele się to zdało.

W 47. minucie doskonale z główki uderzył Łukasz Spławski, ale to Marcin Cabaj okazał się lepszy. Później cały czas atakowali piłkarze Dumy Wildy. Czasem robili to lepiej, chwilami gorzej, aczkolwiek w obu przypadkach bez efektów w postaci goli. Od rozpoczęcia drugiej części mocno się rozpadało, co nie pomagało w śledzeniu boiskowych zmagań.  W 73. minucie obudzili się goście, a dokładniej Łukasz Nowak, strzelając kilka metrów od słupka bramki Mateusza Filipowiaka. Po tej akcji Warta dała się zepchnąć, pozwalając Brązowym na kolejne ataki.

Od 82. minuty trener Bekas postanowił zagrać vabank. Wówczas zmienił obrońcę Nikodema Fiedosewicz za napastnika Jana Paczyńskiego. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. W 86. minucie w polu karnym został sfaulowany Adrian Laskowski i mieliśmy rzut karny dla Warty. W 88. minucie jedenastkę wykorzystał Łukasz Białożyt. Po tej bramce rozpętało się piekło. Goście nie mogli pogodzić się ze stratą bramki i zaczęli się kłócić. Kulminacją tego zjawiska było nieeleganckie zachowanie Mateusza Pawłowicza, który dostał za nie czerwoną kartkę.

Dyskusje trwały na tyle długo, że arbiter doliczył najpierw dziewięć minut, a później kolejne cztery minuty do regulaminowego czasu gry. W międzyczasie futboliści z Poznania wywalczyli kolejny rzut karny. Próba podwyższenia rezultatu została jednak zmarnowana przez „Ciarę”, który uderzył w Cabaja.

Do ostatniego gwizdka na Drodze Dębińskiej panowały ogromne emocje. Jak podsumował jeden z kibiców: „Warta nie potrafi spokojnie wygrywać meczów”. Niemniej po zakończeniu spotkania też raczej nie było zbyt cicho. Radość gospodarzy była niesamowita! A to wszystko – przypomnijmy – w 104. rocznicy powstania Warty Poznań. Awans wydaje się być najpiękniejszym prezentem.

Warta Poznań – Garbarnia Kraków 1:0 (0:0) [pierwszy mecz 2:3, awans: Warta]

Bramka: Łukasz Białożyt (88.)

Warta: Mateusz Filipowiak – Nikodem Fiedosewicz (82. Jan Paczyński), Bartosz Kieliba, Artur Marciniak, Tomasz Koziorowski – Adrian Laskowski, Filip Brzostowski (85. Adrian Szynka), Łukasz Białożyt, Krzysztof Biegański, Michał Ciarkowski (71. Dominik Chromiński) – Łukasz Spławski (90. Alain Ngamayama).

Garbarnia: Marcin Cabaj – Petar Borovicanin, Krzysztof Kalemba (32. Norbert Piszczek), Kamil Moskal. Mateusz Pawłowicz – Łukasz Pietras (85. Dariusz Łukasik), Łukasz Nowak, Michał Kitliński (58. Piotr Ferenc), Patryk Serafin, Mariusz Stokłosa – Tomasz Ogar (67. Marcin Siedlarz).

Żółta kartka: Artur Marciniak – Michał Kitliński, Łukasz Pietras, Tomasz Ogar, Norbert Piszczek.

Czerwona kartka: Mateusz Pawłowicz.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments