fot. M.Michałowski
fot. M.Michałowski
fot. M.Michałowski

Lech Poznań udanie rozpoczął nowy sezon w T-Mobile Ekstraklasie odnosząc zwycięstwo 4:0 nad Piastem Gliwice. Hat-trickiem popisał się Vojo Ubiparip, a jednego gola dołożył Dawid Kownacki. Spotkanie rozgrywano w dużym upale i bez udziału publiczności.

Po czwartkowej kompromitacji z Nomme Kalju piłkarze Lecha, by uspokoić swoich kibiców, musieli wygrać z Piastem. Spotkanie zaplanowane na niedzielne popołudnie toczyło się w upalnej pogodzie przy ponad trzydziestu stopniach Celsjusza. Lechici nie mogli tym razem liczyć na doping swoich fanów, gdyż stadion decyzją wojewody wielkopolskiego Piotra Florka, za odpalenie rac na meczu z Ruchem Chorzów w poprzednim sezonie, został zamknięty.

Trener Mariusz Rumak postanowił dać odpocząć najważniejszym piłkarzom przed czwartkowym rewanżem z Estończykami. W kadrze meczowej nie znaleźli się Krzysztof Kotorowski, Hubert Wołąkiewicz i Szymon Pawłowski, a na ławce mecz rozpoczęli Gergö Lovrencsics oraz Kasper Hämäläinen. Swoje szanse od pierwszej minuty otrzymali Dariusz Formella, Marcin Kamiński, Dawid Kownacki, Muhamed Keita, a także Vojo Ubiparip.

Poznaniacy od początku spotkania narzucili swoje warunki gry gliwiczanom i stwarzali niezłe okazje pod bramką Alberto Cifuentesa. Jednak albo były to strzały zbyt słabe, jak dwukrotnie Keity, albo niecelne jak uderzenie głową Kownackiego. Bardzo aktywny był debiutujący w drużynie Lecha Gambijczyk z norweskim paszportem, który na lewym skrzydle często toczył wygrane pojedynki z obrońcami Piasta.

W 19. minucie Keita po raz kolejny przeprowadził akcję przy linii bocznej, poczekał na nadbiegającego Luisa Henriqueza, a ten natychmiast dośrodkował w pole karne. Vojo Ubiparip uprzedził pilnującego go Jana Polaka, dołożył nogę i piłka między nogami Cifuentesa wpadła do bramki. Duży błąd obrońcy i bramkarza Piasta.

Lechici dalej dyktowali warunki i w 36. minucie podwyższyli prowadzenie. Kolejne precyzyjne dośrodkowanie ze skrzydła Henriqueza na gola zamienił Kownacki. 17-letni napastnik pewnie uderzył piłkę głową, przy biernej postawie Polaka. Gliwiczanie próbowali zmniejszyć straty jeszcze przed przerwą, ale strzał z dystansu Tomasza Podgórskiego pewnie złapał Jasmin Burić, a Ruben Jurado posłał piłkę nad poprzeczką.

W drugiej połowie lechici uspokojeni prowadzeniem oddali inicjatywę gościom. Ci stworzyli sobie doskonałą okazję w 57. minucie, kiedy Jurado znalazł się w sytuacji sam na sam z Buriciem. Bośniacki bramkarz świetnie jednak wybronił strzał Hiszpana nogą.

Trener Rumak, widząc co się dzieje, wprowadził na boisko doświadczonych Hämäläinena i Lovrencsicsa, by uspokoić grę. W końcówce meczu lechici ponownie zaatakowali. Najpierw strzał z rzutu wolnego rezerwowego Darko Jevticia do boku sparował Cifuentes. Nie miał już jednak szans na obronę cztery minuty później, kiedy dobrze z głębi pola do Ubiparipa zagrywał Łukasz Trałka. Serbski napastnik wymanewrował obronę Piasta, a potem mocno uderzył pod poprzeczkę.

Swój świetny występ Ubiparip ukoronował w doliczonym czasie gry trzecią bramką. Najpierw głową uderzył w słupek, piłki nie potrafili wybić obrońcy Piasta, wobec czego Serb bez problemu skompletował hat-tricka, wbijając futbolówkę do pustej bramki.

Lechici mimo upału i braku dopingu wysoko pokonali Piasta i póki co są liderem tabeli. Ważniejsze jednak chyba jest nabranie pewności siebie i przeświadczenia o swojej jakości przed rewanżem z Nomme Kalju.

Bohaterem Lecha był bezsprzecznie Ubiparip, który zdobył pierwszego hat-tricka w barwach Kolejorza. Godne uwagi jest to, że Serb wrócił do gry po zerwaniu więzadeł krzyżowych, przez co stracił niemal cały poprzedni sezon. Dzisiejszym występem pokazał, że problemy już za nim i forma wraca. Napastnik miał dzisiaj wsparcie ze strony Keity, który zaliczył udany debiut, oraz Kownackiego. Warto odnotować także dwie asysty Henriqueza, jak i dobry występ w bramce Buricia.

Niestety po raz kolejny słabo zagrał Maciej Wilusz, który nie radził sobie z Jurado. W parze z nim Kamiński również wyglądał niepewnie. Swojej szansy z pewnością również nie wykorzystał Formella, który zanotował mnóstwo strat.

Lech Poznań – Piast Gliwice 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Ubiparip (19.), 2:0 Kownacki (36.-głową), 3:0 Ubiparip (84.), 4:0 Ubiparip (90+2.)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Maciej Wilusz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Łukasz Trałka, Karol Linetty (76. Darko Jevtić) – Dariusz Formella (69. Kasper Hämäläinen), Dawid Kownacki, Muhamed Keita (61. Gergö Lovrencsics) – Vojo Ubiparip

Piast: Alberto Cifuentes – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Jan Polak, Piotr Brożek (85. Wojciech Kędziora) – Carles Martinez – Tomasz Podgórski, Łukasz Hanzel (59. Radosław Murawski), Gerard Badia, Kamil Wilczek (46. Tomas Docekal) – Ruben Jurado

Żółte kartki: Maciej Wilusz, Dawid Kownacki, Tomasz Kędziora

Widzów: mecz bez udziału publiczności

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz