Łukasz Teodorczyk - fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Łukasz Teodorczyk - fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Łukasz Teodorczyk – fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Lech Poznań nie zdołał podtrzymać zwycięskiej passy i tylko zremisował z Górnikiem Zabrze 1:1. Gola dającego prowadzenie Kolejorzowi strzelił w pierwszej połowie Łukasz Teodorczyk, wyrównał w drugiej części gry Mateusz Zachara.

Poznaniacy po wygranej z Piastem tydzień temu w lidze i w czwartek nad Kalju Nomme w Lidze Europy jechali do Zabrza w dobrych humorach i jak zapowiadał trener Mariusz Rumak po trzy punkty. Szkoleniowiec po raz kolejny rotował składem i w porównaniu z poprzednim spotkaniem zmienił czterech piłkarzy. Szanse gry od pierwszej minuty dostali Paulus Arajuuri, Muhamed Keita, Dawid Kownacki i Teodorczyk, na ławce z kolei miejsca zajęli Hubert Wołąkiewicz, Gergö Lovrencsics, Kasper Hämäläinen i Vojo Ubiparip.

Lechici rozpoczęli mecz podobnie jak w czwartek z Estończykami, ofensywnie, narzucając swój styl gry. Już w 5. minucie groźnie dośrodkował Szymon Pawłowski, Teodorczyk uderzył głową pod poprzeczkę, ale piłkę zdołał sparować Pavels Šteinbors. Łotewski bramkarz bez problemów wyłapał również strzał z dystansu skrzydłowego Kolejorza kilka chwil później.

Górnicy odpowiedzieli dopiero po kwadransie gry, ale strzał z narożnika pola karnego Rafała Kosznika był bardzo niecelny. Odpowiedź Lecha była zabójcza. Dalekim podaniem w pole karne przeciwnika, do wbiegającego Teodorczyka, popisał się Arajuuri. Poznański napastnik spokojnie przyjął piłkę, „zatańczył” z zabrzańskimi obrońcami, aż w końcu precyzyjnym strzałem lewą nogą nie dał szans Šteinborsowi. Po zdobytym golu popularny „Teo” pobiegł do ławki rezerwowych poznaniaków, a konkretnie do masażysty Marcina Lisa, by podziękować mu za powrót do zdrowia i możliwość występu.

Gospodarze mogli szybko wyrównać, lecz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Seweryna Gancarczyka Błażej Augustyn główkował nad poprzeczką. Jeszcze groźniej pod poznańską bramką było kilka chwil później. Najpierw po dobrze rozegranym rzucie wolnym Adam Danch nie zdołał skierować piłki do bramki. Najlepszą okazję zabrzanie mieli w 37. minucie, najpierw Luis Henriquez w ostatniej chwili zablokował Zacharę w polu karnym, a dobitka Radosława Sobolewskiego trafiła w leżącego po poprzednim starciu napastnika Górnika.

Od początku drugiej połowy lechici całkowicie oddali inicjatywę gospodarzom, co dość szybko przyniosło opłakane skutki. W 58. minucie piłkę przed swoim polem karnym stracił Darko Jevtić, Sobolewski dograł do niepilnowanego Kosznika. Obrońca zabrzan nieczysto uderzył piłkę, ale ta po drodze trafiła jeszcze w Zacharę i zatrzepotała w siatce. Błąd w kryciu popełnił w tej sytuacji Arajuuri, lekko spóźniony był także Jasmin Burić.

Zaskoczeni lechici mogli już po chwili przegrywać, ale Robert Jeż w dobrej sytuacji posłał piłkę obok słupka. Po wejściu na boisko Hämäläinena, Lovrencsicsa i Wołąkiewicza lechici uspokoili grę i w końcówce zaczęli nawet przeważać. Oba zespoły miały jeszcze po jednej okazji do zdobycia gola. Strzał  z woleja Romana Gergela dobrze obronił Burić, z kolei po indywidualnej akcji Pawłowski uderzył sprzed pola karnego, ale Šteinbors bez problemów złapał piłkę. Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem.

Lech sam jest sobie winien straty punktów. Po dobrym początku i zdobyciu prowadzenia nie potrafił tego wykorzystać. Z czasem oddał inicjatywę Górnikowi, który uwierzył w siebie i zdołał strzelić wyrównującego gola. Poznaniacy popełnili ten sam błąd, co w czwartkowym meczu, z tym, że teraz niestety słabsza druga połowa zemściła się utratą zwycięstwa.

Tym razem trener Rumak nie trafił z rotacją. Jedynie Teodorczyk, dopóki starczyło mu sił, zagrał dobrze, z kolei słabo zaprezentowali się Arajuuri, Kownacki i Keita. W dodatku Jevtić nie radził sobie w środku pola notując mnóstwo strat i niecelnych podań. Zmiany w meczu ,poza wprowadzeniem spokoju w szeregi lechitów, nie wniosły za wiele w ofensywie. W końcówce jedynie Pawłowski wyglądał na piłkarza, któremu zależy na zwycięstwie. Oby w czwartek poznaniacy zaprezentowali się lepiej w starciu ze Stjarnan w Lidze Europy.

Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Teodorczyk (19.), 1:1 Zachara (58.)

Górnik: Pavels Steinbors – Dominik Sadzawicki, Błażej Augustyn, Seweryn Gancarczyk – Roman Gergel, Radosław Sobolewski, Adam Danch, Rafał Kosznik – Robert Jeż (73. Wojciech Łuczak), Mateusz Zachara (83. Dawid Plizga), Łukasz Madej (90+3. Dzikamai Gwaze)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora (78. Hubert Wołąkiewicz), Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Łukasz Trałka, Darko Jevtić – Szymon Pawłowski, Dawid Kownacki, Muhamed Keita (62. Gergö Lovrencsics) – Łukasz Teodorczyk (59. Kasper Hämäläinen)

Żółte kartki: Dominik Sadzawicki, Błażej Augustyn, Adam Danch – Paulus Arajuuri, Luis Henriquez, Tomasz Kędziora, Łukasz Trałka

Widzów: 3000

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz