
Mariusz Rumak pozostanie trenerem Lecha Poznań przynajmniej do przyszłego wtorku i poprowadzi zespół w niedzielnym, ligowym meczu z Lechią Gdańsk.
„Po kompromitacji w kwalifikacjach do Ligi Europy Zarząd Klubu w najbliższy wtorek przedstawi trenerowi Mariuszowi Rumakowi i sztabowi szkoleniowemu swoją decyzję dotyczącą ich dalszej pracy.
Obecny sztab poprowadzi drużynę Lecha Poznań w meczu 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Lechią Gdańsk. Wynik niedzielnego meczu nie będzie miał wpływu na tę decyzję.” – czytamy dziś na oficjalnej stronie klubu.
źródło: lechpoznan.pl
Co to właściwie oznacza? Kluczowe może być słowo „kompromitacja”. Jeśli takie odczucia ma Zarząd to trenera Rumaka nic nie uratuje. Zresztą cel postawiony przed szkoleniowcem był jasny – awans do fazy grupowej Ligi Europy. Zaskakujące jest jedynie przedłużanie ogłoszenia decyzji. Jeśli jest potrzebny czas na rozmowy z następcą, co do warunków kontraktu i wizji prowadzenia zespołu, to dlaczego nie postanowiono zwolnić trenera i na niedzielny mecz dać poprowadzić zespół asystentowi Jerzemu Cyrakowi? Zespół jest rozbity psychicznie, Rumak stracił kontrolę, a w dodatku wynik spotkania z Lechią nie będzie miał wpływu na decyzję Zarządu. Czyli trudno się spodziewać dobrego rezultatu, skoro piłkarze dostali przekaz, że to będzie raczej ostatni mecz trenera.