fot. facebook.com/szymanskijan
fot. facebook.com/szymanskijan
fot. facebook.com/szymanskijan

Jan Szymański to jedyny sportowiec ze stolicy Wielkopolski ze ścisłej światowej czołówki w sportach zimowych. W Poznaniu prawie nieznany ze swoich osiągnięć, a ma ich na swoim koncie bardzo dużo. 24-letni łyżwiarz jest między innymi tegorocznym brązowym medalistą mistrzostw świata w drużynie. Szymański, Zbigniew Bródka i Konrad Niedźwiedzki uznawani są za głównych faworytów do medalu na igrzyskach olimpijskich w Soczi.

Pierwsze w tym sezonie zawody Pucharu Świata w Calgary były dla Pana bardzo udane. Rekord życiowy na 1500 m i rekord Polski w drużynie. Następnie powodu z choroby nie mógł Pan wystartować na Pucharze Świata w Salt Lake City. Przytrafiła się także dyskwalifikacja na 1500 m w Astanie. Jaki wpływ miały na Pana te wszystkie problemy?

Jan Szymański: – Po startach w Calgary byłem bardzo zadowolony i wiedziałem, że mogę osiągnąć lepsze wyniki, ale niestety nie mogłem wziąć udział w zawodach w Salt Lake City. Z kolei w Astanie na 1500 m zrobiłem błąd, który mnie kosztował dyskwalifikację. Po biegu byłem jednak bardzo zadowolony, ponieważ przejechałem bardzo dobre rundy i po wirusie nie było już śladu. Czułem też niedosyt, ponieważ wypadłem z grupy A, ale wiedziałem, że po następnym starcie tam wrócę

Ze startu w Berlinie można być już jednak w pełni zadowolonym. Trzecie miejsce i kwalifikacja na igrzyska olimpijskie w Soczi w drużynie ze Zbigniewem Bródką i Konradem Niedźwiedzkim. Do tego europejski rekord życiowy na 1500 m.

Tak jest. Jestem zadowolony z całych zawodów w Berlinie. Razem z chłopakami pokazaliśmy, że jesteśmy w światowej czołówce i trzeba się z nami liczyć.

Mieliście w ogóle jakiekolwiek obawy, że może się nie udać, i nie pojedziecie na igrzyskach w drużynie?

Wiele razy na własnej skórze zobaczyłem jaki sport bywa nieprzewidywalny, ale wiedziałem, że jak nie popełnimy żadnego błędu, to będzie dobrze. Po wylocie z Salt Lake City powiedziałem trenerowi, że w Berlinie będziemy na podium i pojedziemy na igrzyska olimpijskie.

Jesteście brązowymi medalistami mistrzostw świata w Soczi. Na pewno wiele osób z rozczarowaniem przyjmie brak medalu waszej drużyny na igrzyskach olimpijskich. Czujecie już rosnącą presję?

Jeszcze nie czuję presji, ponieważ prawie wszystkie media w Polsce interesują się tym, co jadł na śniadanie jakiś skoczek, bądź jak wybitnie skakał w kwalifikacjach, albo ile goli strzeliła reprezentacja w piłkę kopaną. Prawie nikt nie widzi tego, że w sezonie olimpijskim polscy łyżwiarze często w tym sezonie stają na podium Pucharu Świata.

fot. facebook.com/szymanskijan
fot. facebook.com/szymanskijan

W ilu konkurencjach planuje Pan wystartować w Soczi?

W Soczi będę startować na 5 km 1500 m i w biegu drużynowym.

Z jakimi planami jedzie Pan na Uniwersjadę do Trentino? Możemy liczyć na powtórkę z tegorocznych Akademickich Mistrzostw Świata z Zakopanego, gdzie zdobył Pan trzy złote medale?

Jestem teraz w dobrej dyspozycji startowej, ale pierwsza cześć sezonu dała mi trochę w kość. Będę startować na 5 km, 1500 m oraz 1000 m. Te same dystanse co na AMŚ. Będę się starać wystartować jak najlepiej. Po cichu liczę na 2 medale.

Czy jako jedyny poznaniak z wielkimi szansami na medal na igrzyskach olimpijskich w Soczi ma Pan jakieś wsparcie ze strony miasta?

Niestety nie mam żadnego wsparcia. Nawet nie zostałem zaproszony na bal sportowca. Najwidoczniej mamy bardzo dużo medalistów mistrzostw świata w sportach zimowych.

W marcu mówiło się, że być może trafi Pan pod skrzydła AZS AWF Poznań. Cały czas reprezentuje Pan jednak barwy LKS Poroniec Poronin. Jest jeszcze jakaś szansa, że wystartuje Pan w barwach swojego rodzinnego miasta?

Nigdy nie dostałem propozycji bycia członkiem poznańskiego klubu. Chociaż chciałbym reprezentować biało-niebieskie barwy, ponieważ bardzo lubię Poznań. Mieszkam w nim od dziecka. Mam tutaj rodzinę i przyjaciół. Studiuję również na naszym AWF-ie, który pomaga połączyć wyczynowy sport ze studiowaniem.

Rozmawiał Przemysław Soczyński

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Abracadabra
Abracadabra
8 lat temu

Brawo Janek! Trzymamy kciuki za olimpiadę! Pewnie jak zdobędziesz medal to wszyscy poznańscy politycy będą się do Ciebie przyklejać… Powiedz im wtedy f… off!

Zloscrodzizlosc
Zloscrodzizlosc
8 lat temu

Fajnie ze jest ten wywiad. Przynajmniej mozna sie dowiedziec, ze jest w naszym miescie tak wartosciowy sportowiec. inne duze media maja to w dupie i wola promowac jakichs przeplaconych pilkarzykow.