Lech Poznań w środę wygrał z Górnikiem Zabrze i uspokoił swoich kibiców po dwóch porażkach. Już w niedzielę czekają ich kolejne emocje, a Kolejorza poważniejszy sprawdzian niż mecz z czerwoną latarnią ligi. Na Bułgarskiej o 18 podejmie trzecią w tabeli Cracovię.

Lech w ostatniej kolejce stanął na wysokości zadania i wygrał z zabrzanami na wyjeździe 2:0. Zwycięstwo poznaniaków nie podlegało dyskusji, ale zostało okupione poważną kontuzją Szymona Pawłowskiego, który złamał kość jarzmową i czeka go długa przerwa w grze. Kolejorz awansował na piąte miejsce w tabeli, na wiosnę ma idealnie remisowe statystyki, dwie wygrane, dwie porażki, bilans bramkowy 8:8. Teraz czeka go chyba najpoważniejszy sprawdzian.

Niedzielnym rywalem będzie Cracovia, która od początku sezonu plasuje się w czołówce Ekstraklasy. Podopieczni doskonale znanego w Poznaniu Jacka Zielińskiego są jedną z rewelacji obecnego sezonu. Aktualnie zajmują trzecią lokatę w tabeli, ze stratą sześciu punktów do lidera Legii Warszawa. Chociaż na wiosnę akurat krakowianie grają w kratkę. Na inaugurację planowe zwycięstwo 3:0 z Górnikiem Zabrze, ale potem tylko wyjazdowy remis z Termaliką Bruk-Bet Niecieczą 1:1 i zaskakująca porażka u siebie z Zagłębiem Lubin 1:2. W ostatniej kolejce „Pasy” jednak wygrały w Chorzowie z Ruchem 3:2.

Mimo udanej jesieni w przerwie zimowej klub dokonał kilku wzmocnień. Pozyskano m.in. rumuńskiego obrońcę Florina Bejana (Targu Mures), pomocników Huberta Adamczyka (juniorzy Chelsea Londyn) i Bułgara Antona Karaczanakowa (Slavia Sofia) oraz napastnika Tomasa Vestenickiego (Modena).

Największym osłabieniem Cracovii było odejście bramkostrzelnego Denissa Rakelsa do Reading. Poza tym odeszli Krzysztof Pilarz (Termalica), Bartosz Rymaniak (Korona Kielce) i Sreten Sretenović (BEC-Tero Sasana).

Lech na pewno miło nie wspomina jesiennego meczu na stadionie przy ul. Kałuży. Został tam rozbity 5:2, po trzech minutach gospodarze prowadzili już dwoma bramkami autorstwa Bartosza Kapustki i Rakelsa. Przed przerwą z rzutu karnego wynik podwyższył jeszcze Mateusz Cetnarski. W drugiej połowie gra się nieco wyrównała, co skutkowało dwoma golami każdej ze stron. Dla Cracovii trafiali Erik Jendrisek i Jakub Wójcicki, dla Lecha dwa razy Kasper Hämäläinen.

W Poznaniu ostatni raz obie drużyny grały w sierpniu 2014 roku, padł wtedy remis 1:1. Goście prowadzili po golu Marcina Budzińskiego, ale na początku drugiej połowy wyrównał Hämäläinen.

Sytuacja kadrowa Lecha niestety pogorszyła się po ostatnim meczu w Zabrzu. Wspominaliśmy już o kontuzji Pawłowskiego. Skrzydłowy doznał złamania kości jarzmowej i rokowania nie są optymistyczne. W przyszłym tygodniu piłkarz podda się zabiegowi, a przerwa w grze potrwa co najmniej osiem tygodni. Nie wiadomo czy w tym sezonie zobaczymy jeszcze Pawłowskiego na boisku. Nadal w trakcie rehabilitacji po urazach są Nicki Bille Nielsen i Marcin Robak.

W zespole Cracovii również nie brakuje problemów zdrowotnych. W trakcie rehabilitacji po kontuzji jest Paweł Jaroszyński, z kolei Miroslav Covilo dopiero wrócił do treningów. Jego występ stoi pod znakiem zapytania, podobnie jak Dariusza Zjawińskiego.

przypuszczalne składy

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Gergö Lovrencsics, Karol Linetty, Darko Jevtić/Maciej Gajos – Dawid Kownacki

nieobecni: Marcin Robak, Nicki Bille Nielsen (rehabilitacja), Szymon Pawłowski (kontuzja)

Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Deleu, Hubert Wołąkiewicz, Piotr Polczak, Łukasz Zejdler – Damian Dąbrowski, Mateusz Cetnarski – Jakub Wójcicki, Bartosz Kapustka, Erik Jendrisek – Boubacar Dialiba

nieobecni: Paweł Jaroszyński (rehabilitacja)

niepewni: Miroslav Covilo, Dariusz Zjawiński (powroty po kontuzjach)

Zobacz także konferencję prasową z udziałem trenera Jana Urbana i obrońcy Tomasza Kędziory przed meczem z Cracovią:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz