Lech Poznań - Korona Kielce / fot. Irek Pindral

Lech Poznań kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa w Ekstraklasie. Ma już cztery wygrane z rzędu, awansował na dziewiąte miejsce w tabeli i jest już tylko o krok od czołowej ósemki. Może go zrobić już w sobotę w Kielcach, gdzie zmierzy się z Koroną. Początek meczu w sobotę o 15.30.

Lechici ligowy kryzys mają już za sobą. Świadczy o tym fakt, że pod wodzą Jana Urbana w w siedmiu meczach zdobyli aż siedemnaście punktów. Pozwoliło to nie tylko wygrzebać się ze strefy spadkowej, ale także zbliżyć do ósmego miejsca, ostatniego dającego awans do grupy mistrzowskiej. Trudno było sobie to wyobrażać jeszcze dwa miesiące temu. Teraz w sobotę Kolejorz może awansować do górnej połówki tabeli, warunkiem jest zwycięstwo z Koroną.

Zadanie będzie o tyle ułatwione, że kielczanie fatalnie spisują się na własnym stadionie. Na osiem meczów odnieśli zaledwie jedno zwycięstwo i dwa razy zremisowali. Są tuż nad Lechem, na ósmym miejscu z dorobkiem dwudziestu trzech punktów, zdobytych przede wszystkim na wyjazdach. Forma zespołu trenera Marcina Brosza w ostatnim czasie pozostawia jednak wiele do życzenia. Zaledwie trzy punkty w pięciu ostatnich meczach i trzy porażki z rzędu to mizerny wynik.

W tym sezonie przy Bułgarskiej między tymi drużynami padł bezbramkowy remis. Również podziałem punktów zakończył się ostatni pojedynek w Kielcach. Ponad rok temu padł wynik 2:2, chociaż to lechici dwukrotnie prowadzili. Najpierw na gola Kaspra Hämäläinena odpowiedział Oliver Kapo, później za sprawą Szymona Pawłowskiego Kolejorz ponownie był bliżej zwycięstwa. Jednak w ostatniej akcji meczu Kamil Sylwestrzak uratował gospodarzy od porażki.

Po meczu z Wisłą Kraków sytuacja kadrowa w Lechu nieco się pogorszyła. Do kontuzjowanych Marcina Robaka i Kebby Ceesaya dołączył Gergö Lovrencsics, który może wrócić do gry dopiero na ostatni ligowy mecz z Piastem Gliwice. Dariusz Dudka ma grypę, a David Holman problemy żołądkowe. Pod znakiem zapytania stoi także występ Hämäläinena (stłuczone udo). Nie wiadomo także czy do pełnej sprawności po chorobie dojdzie Denis Thomalla.

W zespole Korony nie będzie mógł zagrać Maciej Wilusz, który jest wypożyczony z… Lecha. Jego występ jest niemożliwy ze względu na zapis w umowie między klubami. Pod znakiem zapytania stoi także gra Przemysława Trytki, który zmagał się z urazem.

przypuszczalne składy

Korona: Zbigniew Małkowski – Vladislavs Gabovs, Radek Dejmek, Krzysztof Kiercz, Kamil Sylwestrzak – Vlastimir Jovanović, Aleksandrs Fertovs – Łukasz Sierpina, Marcin Cebula, Bartłomiej Pawłowski – Airam Cabrera

nieobecni: Maciej Wilusz

niepewni: Przemysław Trytko (kontuzja)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Darko Jevtić, Maciej Gajos, Dawid Kownacki – Kasper Hämäläinen

nieobecni: Marcin Robak, Kebba Ceesay, Gergö Lovrencsics (kontuzje), Dariusz Dudka (grypa), David Holman (problemy żołądkowe)

niepewni: Kasper Hämäläinen (kontuzja), Denis Thomalla (powrót po chorobie)

Zobacz także konferencję prasową z udziałem trenera Jana Urbana i pomocnika Kaspra Hämäläinena przed meczem z Koroną Kielce:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz