Anna Jagaciak-Michalska / fot. screen z BBC iPlayer

Anna Jagaciak-Michalska zajęła 10. miejsce w trójskoku w Rio de Janeiro. – Z rezultatu nie jestem zbytnio zadowolona, ale dziesiąte miejsce w finale olimpijskim mnie satysfakcjonuje – mówi zawodniczka AZS Poznań.

Jagaciak-Michalska w najlepszym skoku uzyskała 14,07 m, czyli gorzej niż w eliminacjach (14,13 m) oraz mniej niż wynosi jej rekord życiowy (14,33 m).

– Szkoda, że nie udało mi się pokazać z lepszej strony pod względem wynikowym, ale byłam trochę zmęczona po eliminacjach. Poziom dzisiejszego konkursu był niesamowity i to niesamowite być częścią tego – dodała. 26-letnia Polka w wywiadzie żartowała również, że w małżeńskiej rywalizacji jest lepsza od swojego męża Łukasza Michalskiego, który w Londynie w 2012 roku był 11.

Faworytki pokazały się z bardzo dobrej strony. Wygrała Kolumbijka Caterine Ibarguen, która skoczyła aż 15,17 m. Srebro zdobyła Wenezuelka Yulimar Rojas z wynikiem 14,98 m, a trzecie miejsce zajęła Olga Rypakova. Reprezentantka Kazachstanu uzyskała 14,74 m.

Dla Anny Jagaciak-Michalskiej występ na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro był jej debiutem na największej imprezie sportowej na świecie oraz spełnieniem marzeń.

wypowiedzi za pzla.pl

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments