Szymon Pawłowski - fot. screen z LechTV

– Dziś bardzo chciałem strzelić bramkę, oddałem kilka strzałów, było blisko. Ale najważniejsze jest to, że drużyna wygrała. Obojętnie kto strzela ważne są trzy punkty – mówił po meczu ze Śląskiem Wrocław pomocnik Lecha Poznań Szymon Pawłowski.

Przed przerwą Kolejorz grał słabo, jednak zdecydowanie lepiej zaprezentował się w drugiej połowie. Skrzydłowy zdradził, że w szatni zespół rozmawiał, co trzeba zmienić. – Pierwsza połowa nie wyglądała tak, jakbyśmy chcieli, było mało ruchu, zmian pozycji, niewiele było sytuacji. W przerwie rozmawialiśmy o tym, że musi być więcej ruchu z przodu, zamieszania, ale też spokoju i dokładności. Robiliśmy to dobrze, byliśmy agresywni i mieliśmy bardzo dużo sytuacji.

Pawłowski ostatnio nie grał regularnie od pierwszej minuty i był daleki od optymalnej formy. W meczu ze Śląskiem w końcu zagrał dużo lepiej niż w ostatnich spotkaniach, miał szansę strzelić gola, ale trafił tylko w słupek. – Cieszę się, że wróciłem do pierwszego składu po kilku meczach nieobecności i mam nadzieję, że moja forma będzie na tyle dobra, że będę pomagał zespołowi i częściej będę wybiegał w pierwszej jedenastce. Dziś bardzo chciałem strzelić bramkę, oddałem kilka strzałów, było blisko. Ale najważniejsze jest to, że drużyna wygrała. Obojętnie kto strzela ważne są trzy punkty.

Lechici w drugiej połowie grali bardzo ofensywnie, stwarzali mnóstwo sytuacji, takiej gry dawno nie oglądano przy Bułgarskiej. – Chcielibyśmy oglądać takiego ofensywnego Lecha i grającego do przodu. Ale najważniejsze są zwycięstwa i dążenie do celu, jakim jest puchar i mistrzostwo Polski. Cały czas walczymy o to i mamy nadzieję, że w czerwcu będziemy mistrzem, a 2 maja zdobędziemy puchar.

Czy fakt, że w najbliższą sobotę Lech zagra finał pucharu Polski z Legią Warszawa wpłynie w jakiś sposób na postawę zespołu w środę w ligowym starciu z Podbeskidziem Bielsko-Biała? – Liga jest ważna, cały czas mamy szansę na pierwsze miejsce, na pewno pojedziemy na mecz z Podbeskidziem zmotywowani i po trzy punkty. Będziemy grali jak najlepiej, na 100%, najpierw gramy w lidze, dopiero potem w finał pucharu. Musimy walczyć na dwóch frontach.

Poznaniacy na pewno potrzebowali wygranej, po ostatnich remisach, by się podbudować i odzyskać pewność siebie – Potrzebujemy każdego zwycięstwa, ale jak widać lepiej nam się gra z lepszymi rywalami, słabsze wyniki są z tymi zespołami nisko w tabeli. Musimy to zmienić, to jest gdzieś w naszych głowach.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments