Lech Poznań - CF Os Belenenses / fot. Irek Pindral

– Cały czas myślimy pozytywnie, nie układa nam się w lidze, więc nie możemy się teraz dołować, tylko ciężko pracować i jechać do Białegostoku z myślą o zdobyciu trzech punktów – mówił po meczu z Belenenses pomocnik Lecha Poznań Dariusz Dudka.

Piłkarz Lecha bezbramkowy remis uznał za stratę punktów. Co prawda priorytety się zmieniły i najważniejsza jest teraz liga, ale w pucharach zespół też chcą powalczyć. – Na pewno dzisiejszy wynik to dla nas strata, bo najważniejsze są mecze, które gramy u siebie i ważne jest zdobywanie w domu trzech punktów. Każdy zespół, który będzie grał u siebie będzie mocny i te punkty będzie chciał zdobywać na własnym boisku. Dla nas ważne jest, żeby w pucharach dobrze zagrać, łapać punkty i jeżeli się uda to wyjść z tej grupy. Ale trzeba też pamiętać, że priorytety się zmieniły i liga jest na pierwszym miejscu. 

Według Dudki drużynie najbardziej potrzeba zdobywania bramek. Gra w ostatnich dwóch meczach wyglądała nieźle, ale zabrakło skuteczności. – Ciężko przełamać tą niemoc pod bramką rywala, ale musimy nadal nad tym pracować i poprawiać. Ale myślę, że od meczu z Podbeskidziem graliśmy nieźle, stwarzaliśmy sytuacje, ale nie było wykończenia. Jednak to przyjdzie samo. Najważniejsze jest, by się przełamać i wygrać w końcu mecz, zdobyć jedną, drugą bramkę, bo tego nam tak naprawdę brakuje. Ostatnio graliśmy trochę mieszanym składem, teraz skupimy się bardziej na lidze. 

Czy gdyby Lech zagrał optymalnym składem byłaby większa szansa na zwycięstwo? – Ciężko powiedzieć. Każdy mecz inaczej wygląda, tak samo jest z zawodnikami. Niektórzy trafią z formą, niektórzy nie. Na pewno trener musi żonglować składem, trochę tych spotkań się nakłada, a dla nas ważna jest teraz liga.

Dudka uważa, że nie można się załamywać tylko myśleć pozytywnie. Do Białegostoku lechici jadą po zwycięstwo, a kluczem będzie nie stracić bramki. – Cały czas myślimy pozytywnie, wiadomo, nie układa nam się w lidze, więc nie możemy się teraz dołować, tylko ciężko pracować i jechać do Białegostoku z myślą o zdobyciu trzech punktów. Praktycznie każdy zespół, który tam jedzie ma ciężką przeprawę. Trzeba się skoncentrować i nie dopuścić do tego, że pierwsi stracimy bramkę. Tu jest cały klucz do zwycięstwa. Jeśli nie stracimy gola to będzie dobry wynik. Z Podbeskidziem prowadziliśmy grę, mieliśmy swoje sytuacje, nie strzeliliśmy, a Podbeskidzie oddało jeden strzał i zdobyło bramkę. Po tym wkradła się w nasze poczynania nerwowość.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz