Lech Poznań - Jagiellonia Białystok / fot. Patryk Pindral

Lech Poznań po falstarcie w Lotto Ekstraklasie i domowej porażce w niedzielę z Zagłębiem Lubin na pewno będzie się chciał zrehabilitować w oczach kibiców i w końcu strzelić gola. Zadanie nie będzie łatwe bo w piątek zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Początek meczu o 20.30 na INEA Stadionie.

Lech nie zaczął najlepiej nowego ligowego sezonu. Bezbramkowy remis ze Śląskiem we Wrocławiu i porażką u siebie z Zagłębiem, w dodatku nie potrafił dotychczas zdobyć żadnej bramki. To sprawiło, że nikt już nie pamięta o zwycięstwie 4:1 nad Legią Warszawa w Superpucharze Polski. Liczy się tu i teraz, a sytuacja niebezpiecznie zaczyna przypominać tą z poprzedniej inauguracji rozgrywek. W piątek Kolejorz ponownie gra u siebie i to najlepsza okazja, by odwrócić złą kartę, wygrać i w końcu zdobyć ligową bramkę.

Zadanie nie będzie łatwe, bo rywalem jest Jagiellonia. To bardzo niewygodny przeciwnik, w dodatku wie jak grać w Poznaniu. W obecnym sezonie podopieczni trenera Michała Probierza zdobyli cztery punkty po remisie 1:1 z Legią w Warszawie i wysokim zwycięstwie 4:1 nad Ruchem Chorzów w Białymstoku.


Lech póki co konsekwentnie stosuję politykę osłabiania kadry a nie jej wzmacniania. W piątek z zespołu odszedł Karol Linetty, który podpisał kontrakt z Sampdorią Genua. Być może pieniądze z tego transferu pozwolą zaktywizować działania klubu na rynku transferowym.

W drużynie Jagiellonii w letniej przerwie zaszło kilka istotnych zmian kadrowych. Do klubu przyszedł bramkarz Marian Kelemen (Zemplin Michalovce), obrońcy Chorwat Ivan Runje (Omonia Nikozja) i Łukasz Sołowiej (Zagłębie Sosnowiec), ukraiński pomocnik Dmytro Chomczenowskyj (Ponferradina) i napastnik Maciej Górski (Chrobry Głogów).

Z kolei Białystok opuścili Bartłomiej Drągowski (Fiorentina), Krzysztof Baran (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Filip Modelski, Igors Tarasovs (Giresunspor), Sebastian Madera (Zagłębie Lubin), Alvarinho (Śląsk Wrocław) i Piotr Grzelczak (Górnik Łęczna).


W ostatnim spotkaniu obu drużyn, rozegranym również w Poznaniu, lepsza była Jagiellonia, któa wygrała 2:0. Bramki jeszcze w pierwszej połowie zdobyli Tarasovs i Piotr Tomasik z rzutu karnego.


Sytuacja kadrowa Lecha nieco się pogorszyła od ostatniego meczu. Na pewno nie zagra sprzedany Linetty, nadal niezdolni do gry są także kontuzjowani Szymon Pawłowski i Dawid Kownacki. Po spotkaniu z Zagłębiem dołączył do nich Paulus Arajuuri, który po ciosie łokciem miał zakładane szwy na twarz. Niepewny jest występ Radosława Majewskiego (uraz kostki) i Tamasa Kadara (wciąż może odejść z klubu) i Darko Jevticia (powrót po kontuzji).

W drużynie Jagiellonii jedynie Łukasz Burliga narzekał na uraz, ale powinien być gotowy do gry w piątek.


przypuszczalne składy

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Maciej Wilusz, Lasse Nielsen, Tamas Kadar – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Maciej Makuszewski, Maciej Gajos, Dariusz Formella – Marcin Robak

nieobecni: Szymon Pawłowski, Dawid Kownacki, Paulus Arajuuri (kontuzje)

niepewni: Darko Jevtić (powrót po kontuzji), Radosław Majewski (kontuzja)

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Guti, Jonatan Straus – Rafał Grzyb, Taras Romańczuk – Przemysław Frankowski, Konstatin Vassiljev, Fedor Cernych – Maciej Górski


Początek meczu w piątek 29 lipca o godzinie 20.30. Bezpośrednia transmisja w Canal+ Sport.


Zobacz także konferencję prasową z udziałem trenera Jana Urbana i obrońcy Lecha Poznań Tomasz Kędziory przed meczem z Jagiellonią Białystok:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz